Azul, jedna z najlepszych gier planszowych zeszłego roku, doczekała się polskiego wydania! [RECENZJA]

Azul, jedna z najgłośniejszych gier planszowych ostatniego roku, wreszcie została wydana w Polsce. Oprócz prostych zasad i zaskakująco dużego pola do gry kombinacyjnej, gra przykuwa uwagę przepięknym wydaniem i estetyką elementów.

W Azul wcielamy się w rolę artysty, który na ścianie pałacu układa mozaiki z wielobarwnych ceramicznych płytek azulejos, z których słynie na cały świat Portugalia. W trakcie rundy każdy gracz wybiera płytki z jednego z warsztatów dostawców i układa w swoim magazynie, a następnie tworzy z nich mozaikę. Konkretne wzory są dodatkowo punktowane, ale punkty łatwo stracić, gdy przeciwnik zmusi nas do wzięcia płytek w niewłaściwym kolorze lub gdy weźmiemy ich więcej, niż jest nam potrzebne.

Reguły
Zasady są bardzo czytelne i łatwo do przyswojenia, a od momentu zobaczenia gry po raz pierwszy w życiu do pierwszej w pełni świadomej rozgrywki mija maksymalnie 20 minut. W największym skrócie gra polega na układaniu mozaik (każdy z graczy ma do tego celu osobną planszę) i zdobywaniu punktów za specjalne kombinacje kolorowych płytek. Im trudniejszy wzór, tym więcej otrzymamy za niego punktów. Sprawę komplikują jednak przeciwnicy i to, że niemal nigdy nie mamy do dyspozycji tylu płytek, ilu byśmy akurat potrzebowali – nadprogramowe kafelki oznaczają ujemne punkty, a niedokończone wzory blokują możliwość powiększenia wyniku.

Nieco łatwiej ma w każdej partii gracz, który rozpoczyna (bo ten, kto pierwszy kupuje płytki od dostawców, ma największy wybór towaru), jednak taki przywilej kosztuje utratę cennego punktu – od gracza zależy, czy w danym momencie uzna taki manewr za potencjalnie opłacalny.

Azul, jedna z najlepszych gier planszowych zeszłego roku, doczekała się polskiego wydania! [RECENZJA]

Dla taktyka i amatora
W Azul może jednocześnie zmierzyć się od dwóch do czterech graczy.

Gra bardzo dobrze sprawdza się już w wersji dla dwóch graczy, ale swój prawdziwy potencjał taktyczny gra odkrywa przy rozgrywce trzy-i i czteroosobowej. Azul uchodzi za grę, w której bardzo ważny jest element „przeszkadzania” i rywalizacji między graczami, jednak można go zminimalizować – osoby o pacyfistycznym nastawieniu do gier planszowych mogą grać „pod siebie”, w dużej mierze ignorując działania pozostałych graczy i starając się stworzyć jak najwięcej wysoko punktowanych kombinacji. Wygrać można też grając agresywniej i odbierając przeciwnikom te płytki, których strata zaboli ich najbardziej – takie podejście wymaga czujnej obserwacji tego, co na swoich planszach robią inni gracze, a także luźnego stosunku do przyjaźni, bo rozgrywki potrafią przybrać bardzo zacięty charakter.

Rozgrywka sprawi równie dużo przyjemności osobom, które w gry planszowe grywają regularnie (również w bardziej zaawansowane tytuły), jak i mniej doświadczonym graczom podczas partii rozgrywanych w gronie rodziny. Ci pierwsi mogą dodatkowo skomplikować rozgrywkę, korzystając z drugiej – „szarej” – planszy dołączonej do gry, która wymaga od graczy większej uważności i wyobraźni. Zwolenników taktycznego podejścia do gier na pewno ucieszy fakt, że element losowości jest tu mocno ograniczony – liczba płytek jest z góry znana (po 20 w każdym z pięciu kolorów) i przy uważnym śledzeniu rozgrywki można przewidzieć, które płytki pojawią się w kolejnej rundzie.

Azul, jedna z najlepszych gier planszowych zeszłego roku, doczekała się polskiego wydania! [RECENZJA]

Najładniejsza gra planszowa roku?
Azul można porównać do szalenie popularnego w ostatnich miesiącach Patchworku, w którym z elementów materiału układamy dywan, a także do Sagrady, w której tworzymy wielobarwny witraż. Wszystkie trzy gry dają równie dużo przyjemności z rozgrywki i każda z nich ma swoich zatwardziałych fanów, ale Patchwork i Sagrada sromotnie przegrywają z Azul w kwestii estetyki.

Całość gry – jak wskazuje sam tytuł – bardzo mocno nawiązuje do portugalskiego wzornictwa, a postawiony na półce Azul będzie przykuwał oko, gra zachwyca bowiem wykonaniem – od kolorowego pudełka po jego zawartość. Żywiczne płytki są niezwykle estetyczne, bardzo przyjemne w dotyku, a układanie ich na planszy w kolorowe mozaiki to sama przyjemność. Wszystkie płytki przechowywane są w ładnym dla oka lnianym woreczku.

Dodatkowym bonusem jest to, że w polskiej wersji gry znacznik gracza rozpoczynającego rozgrywkę wykonany jest również z żywicy, a nie – jak w przypadku oryginalnego wydania – tektury. Dla kogoś, kto jeszcze nie grał w Azul, może wydawać się to nieistotnym niuansem, jednak w trakcie rozgrywki naprawdę zaczyna się doceniać ten drobiazg, bo płytka uczestniczy w grze na tych samych prawach, co kolorowe elementy mozaiki.

Będę bardzo zdziwiony, jeśli w tym roku ukaże się gra bardziej przyjemna dla oka niż Azul. To gra ładna do tego stopnia, że (uwaga, kontrowersyjna teza) warto ją mieć nawet jeśli nie zamierzacie w nią grać. Choć prawda jest taka, że i tak będziecie, bo to gra, do której chce się wracać.

Ocena: 9/10

Marcin Śpiewakowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

28.04.2018, 08:32

Wow, uwielbiam płytki Azulejos :-).

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3