Burmistrz rozdaje bezpłatne winiety?

pak
Burmistrz Jarosław Radacz corocznie otrzymuje 25 winiet. Dlaczego jedną z nich posługiwała się była już radna?
Burmistrz Jarosław Radacz corocznie otrzymuje 25 winiet. Dlaczego jedną z nich posługiwała się była już radna? Paweł Kędzia
Burmistrz corocznie otrzymuje winiety parkingowe o szacunkowej wartości 50 tys. złotych. Ich dystrybucja jest poza jakąkolwiek kontrolą.

6 marca. W godzinach rannych pod przedszkolem ze srebrnego suzuki wysiada była radna. W bocznej szybie ma wyłożoną „Winietę specjalną” na okaziciela, z adnotacją „Urząd Miejski” zamiast nazwy ulicy, ważną od 1 stycznia 2017 r. do końca roku. Tym samochodem jeszcze tego samego dnia pojawia się popołudniu.

Jak informują służby prasowe, Jarosław Radacz ma do dyspozycji corocznie 25 kart. Jak łatwo policzyć, ich szacunkowa wartość - miesięczny abonament w najdroższej strefie to 160 zł - wynosi 48 tys. zł rocznie.

Przewodniczący z winietą

- Otrzymują je pracownicy urzędu oraz spółek i instytucji miejskich w zależności od potrzeb, związanych z wykonywaniem obowiązków służbowych w określonym czasie. Kartę taką posiada również przewodniczący Rady Miejskiej - informuje Zdzisława Marciniak, dyrektor Wydział Rozwoju, Współpracy Zewnętrznej i Informacji w magistracie.

Jakie zadania na rzecz miasta wykonywała była radna 6 marca?

- Nie ma ona specjalnej karty parkingowej, wydanej przez pana burmistrza - otrzymujemy w odpowiedzi.

Bez ewidencji

Co może dziwić, wykorzystanie kart parkingowych jest poza jakąkolwiek kontrolą. W magistracie nie ma żadnej ewidencji wykorzystania kart parkingowych.

Urzędnicy milczą również, jak technicznie dystrybuowane są specjalne winiety: czy Jarosław Radacz trzyma je w szufladzie i wydaje pracownikom, czy są one do odbioru w którymś z wydziałów.

W tej sprawie korespondencja z urzędem trwała dwa miesiące. Po pierwszych pytaniach, można było odnieść wrażenie, że zrobił się podejrzany luz na parkingu w strefie płatnego parkowania przy ul. Mickiewicza, sąsiadującym z urzędem.

- Dla mnie jest to skandal - bulwersuje się radny Janusz Rosik. - Takiego upoważnienia do dysponowania winietami przez burmistrza nie ma w żadnych dokumentach rady. Postaram się wyjaśnić tę sprawę.

Co ciekawe, w Toruniu radni opozycji w podobnej sprawie zawiadomili Centralne Biuro Antykorupcyjne. Tamtejszym samorządowcom nie spodobał się fakt, że zezwolenia na bezpłatne parkowanie trafiały do niektórych radnych - rekordzista miał sześć takich pozwoleń, członków ich rodzin i urzędników. Jak wyliczają tamtejsi radni, straty w budżecie miasta z tego tytułu miały sięgać kilkaset tysięcy złotych.

INFO Z POLSKI 27.04.2017- przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie