Polecamy

Wyprzedzanie pasem awaryjnym © Pixabay.com
[9/11]

Wyprzedzanie pasem awaryjnym

Każdy chce jak najszybciej dojechać do celu, a korek potrafi skutecznie wydłużyć naszą podróż. Niektórzy radzą sobie z tym, wyprzedzając stojące samochody pasem awaryjnym.

Co mówią przepisy?
Ani Prawo o ruchu drogowym ani ustawa o drogach publicznych nie definiuje określenia „pas awaryjny”. Znajduje on swoje miejsce jednak w Rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, gdzie jest określany jako „część pobocza służąca do zatrzymywania się i postoju pojazdów unieruchomionych z przyczyn technicznych”. Sama nazwa wskazuje, że pas awaryjny powinien być używany wyłącznie w sytuacjach awaryjnych. To, że na drodze jest korek, a tobie się spieszy, nie jest sytuacją awaryjną, uprawniającą do korzystania z pasa awaryjnego. Jeśli jednak w trasie zepsuje ci się samochód, jest wręcz wskazane żebyś postawił go właśnie na pasie awaryjnym.

Dlaczego to niebezpieczne?
Pasy awaryjne znajdują się na autostradach i drogach szybkiego ruchu, gdzie zatrzymywanie się na pasach ruchu jest zabronione. Jeśli rozpędzisz się na pasie awaryjnym, możesz nie wyhamować, kiedy przed tobą pojawi się pojazd, korzystający z pasa awaryjnego we właściwy sposób. Grozi ci też zderzenie z samochodem innego kierowcy, który… postanowił być tak sprytny jak ty, tylko nie zauważył cię w lusterku. Jeśli śmiało mkniesz pasem awaryjnym również w rejonie wjazdów na trasę, licz się z tym, że nie spodziewają się tam ciebie kierowcy chcący wjechać na autostradę lub drogę szybkiego ruchu.

Najgłupsze zachowania kierowców wbrew pozorom są bardzo powszechne. „Kto ci dał prawo jazdy?” - niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie zadał takiego pytania, patrząc na popisy innych kierowców na drogach. Nie wnikając w to, czy prawo jazdy zostało zdobyte za pierwszym czy dwunastym podejściem, znalezione w paczce chipsów czy kupione w internecie, faktem jest, że nie ma kierowcy bezbłędnego. Różnica polega na tym, że niektórzy ściśle przestrzegają przepisów, a błędy na drodze popełniają sporadycznie i nie celowo, zaś inni traktują przepisy jedynie jako wskazówki, uznając, że pozostali kierowcy przede wszystkim powinni dostosować się do ich stylu jazdy, który często pozostawia wiele do życzenia. Zobacz najgłupsze zachowania kierowców i sprawdź, czy nie są twoim udziałem!

Najnowsze wiadomości

reklama