Rodzice maluchów napisali petycje do burmistrza Brodnicy. Chodzi o finansowe wsparcie - dofinansowanie opieki w żłobku

Katarzyna Pomianowska
Katarzyna Pomianowska
Archiwum/katarzyna pomianowska
- Mamy w żłobku 120 miejsc. W tej chwili - dzieci zaczynają nam odpływać. Rodzice nie wiedzą, co mają robić. Ci, którzy stracili prace - muszą jej szukać. A szukanie - z małym dzieckiem, nie wchodzi w grę - mówi właścicielka prywatnego żłobka w Brodnicy.

- Szanowni Państwo, zwracam się z prośbą o podpisanie petycji do Burmistrza Jarosława Radacza oraz Radnych miasta Brodnica o przyznanie dotacji celowej dla placówek, które świadczą opiekę nad dziećmi do lat 3 - czytamy w petycji, która krąży w sieci od kwietnia br.

Treść petycji. Podpisało ją już ponad 200 osób

Jak pisze jej autor (Piotr T.):

- W grudniu 2019 roku Radni odrzucili uchwałę przyznająca bon żłobkowy, uważając że są ważniejsze wydatki w budżecie - nikt nie pomyślał o Rodzicach, którzy chcą wrócić na rynek pracy i oddać dziecko pod wykwalifikowaną opiekę. W obecnej sytuacji gdy gospodarka zaczyna się walić takie miejsca trzeba w szczególności dotować by Rodzic był dyspozycyjny na rynku pracy. Zadaniem miasta jest dbanie o dobro mieszkańców i prowadzenie polityki prorodzinnej - zaapelujmy do Włodarzy Brodnicy by o tym pamiętali i uchwalili dotację dla żłobków.

Przypomnijmy, że pod koniec 2019 roku - podczas sesji - radni brodnickiej Rady Miejskiej omawiali projekt uchwały ws.ustanowienia miejskiego brodnickiego bonu żłobkowego.

Poniżej - przypominamy - fragmenty dyskusji jaką prowadzili radni:
- Idea bonu żłobkowego jest bardzo szlachetna, rozumiem ideę burmistrza - mówił radny Marcin Pawlak. Mówił o tym, że miasta nie stać na to, by uchwałę rozpatrzyć pozytywnie.
- Złożyliśmy kiedyś taka deklarację, bynajmniej ja złożyłem, że wprowadzimy taki program pilotażowy na rok 2019 - mówił Jarosław Radacz, burmistrz Brodnicy. - Państwo się na to zgodziliście. Od września do grudnia zabezpieczyliśmy na to pieniądze (ok. 23 tys. zł miesięcznie).
Radna Rumińska dopytywała, czy miasto stać na taki bon żłobkowy. - Nie wiemy jaka będzie skala wydatku - jeśli będzie to skala 5-6 tys. miesięcznie, to powiem, że tak - wskazywał burmistrz.
Wcześniej przypomniał, że to program pilotażowy (wsparcie finansowe) i nie wiadomo ile osób złoży wnioski o skorzystanie z bonu. Do tej pory rodzice otrzymywali po 300 zł wsparcia (ok. 80 dzieci) miesięcznie.
Radny Jacek Tyburski przyznał, że widzi sens pomocy rodzinie w taki sposób. Pochwalił projekt przedstawiony przez burmistrza, ale wskazał, że w chwili obecnej, gdy pomoc żłobkowa traktowana jest obecnie jako coś, co może zaważyć na budżecie - nie może głosować "za".
Burmistrz przypomniał, że o wsparcie finansowe wystąpiła grupa rodziców, których dzieci uczęszczają do żłobka, klubików dziecięcych. Dlatego przygotowano projekt uchwały.
Za przyjęciem pomysłu nie zagłosował nikt z obecnych na sali. Wszyscy obecni byli przeciwni (jedna osoba była nieobecna).
Rodzice dzieci wybrali się w grudniu 2019 r. do burmistrza, by porozmawiać o możliwości przywrócenia wsparcia.
- Ze zobowiązania się wywiązałem, złożyłem projekt uchwały - zapewnił burmistrz. - Niestety, Rada Miejska nie zatwierdziła tego projektu. Wskazywał, że możliwy będzie powrót do tematu w 2021 roku.

- Wtedy już nie będzie żłobka - padło z sali. - Rodzice odejdą, bo nie będą w stanie zapłacić takiej kwoty.

Temat powracał systematycznie. Podczas ostatniej sesji (14 maja 2020) - głos zabrała dyrektor żłobka Happy Kids:

- Kilka dni temu wysłaliśmy państwu petycję, którą napisali rodzice naszych dzieci - z prośbą o konkretne decyzje i konkretne działania w związku z odebraniem nam w grudniu dotacji dla dzieci. Na sesji grudniowej przytaczaliśmy liczne argumenty przemawiające za tym żeby jednak przewidzieć jakieś dotacje dla rodziców. Mieliśmy do tematu wrócić w kolejnych sesjach, jednak koronawirus pokrzyżował plany. Natomiast w tej chwili sytuacja jest na tyle poważna, ponieważ wielu z rodziców po prostu straciło pracę. W związku z tym - w czasie zamknięcia żłobków otrzymywałam liczne telefony od rodziców - z prośbą o to, by przekazać państwu petycję.

Petycja została złożona do urzędu - z prośbą o pochylenie się nad jej treścią.

- Mamy w żłobku 120 miejsc. W tej chwili - dzieci zaczynają nam odpływać. Rodzice nie wiedzą, co mają robić. Ci, którzy stracili prace - muszą jej szukać. A szukanie - z małym dzieckiem, nie wchodzi w grę - wskazała.

- Myślę, że tematem zajmą się w najbliższym czasie odpowiednie komisje: zdrowia, oświaty i będziemy o tym rozmawiać - mówił Artur Dombrowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Brodnicy.

Najbliższa sesja - 19 czerwca.
Do tematu wrócimy.

Depresja nadal chorobą wstydliwą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie