Szpital w Brodnicy był zaworem bezpieczeństwa dla województwa w czasie pandemii. Mimo to, niektórzy mają obawy co do jego działalności

Karina Knorps-Tuszyńska
Karina Knorps-Tuszyńska
W środę, 28 września podczas komisji rozmawiano o kadrze medycznej w brodnickim szpitalu
W środę, 28 września podczas komisji rozmawiano o kadrze medycznej w brodnickim szpitalu Karina Knorps-Tuszyńska
W środę, 28 września na wniosek mieszkańców oraz radnych powiatu i miasta Brodnicy zorganizowano komisję, której tematem był stan zatrudnienia personelu medycznego oraz pozyskanie stałej kadry medycznej w brodnickim szpitalu.

Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Brodnicy Dariusz Szczepański podkreślił, że szpital w Brodnicy nie ma problemu z kadrą

Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Brodnicy Dariusz Szczepański przekazał podczas komisji, że brodnicki szpital cały czas podejmuje działania mające na celu pozyskanie i utrzymanie kadry medycznej, m.in. finansując studiującym pracownikom szpitala 50% czesnego, współpracując z 22 uczelniami wyższymi w zakresie praktycznej nauki zawodu w szpitalu oraz mając atrakcyjny model płacowy.

- Dzisiaj nie ma żadnego zagrożenia, jeśli chodzi o kadrę pielęgniarską i nie będzie tego zagrożenia przynajmniej do czasu, gdy ja pracuję

- powiedział Dariusz Szczepański, dyrektor ZOZ w Brodnicy. Jak dodał, pod koniec września 2022 r. w brodnickim szpitalu pracuje 186 pielęgniarek i położnych i ok. 85 lekarzy. Z racji, że podczas komisji zwracano szczególną uwagę na kadrę pielęgniarską, podkreślono, że w 2022 r. w szpitalu zostało zatrudnionych 10 pielęgniarek (do 28.09.), podczas gdy 6 przeszło na emeryturę. Co więcej, dyrektor lecznicy dodał, że na niektórych oddziałach jest więcej pracowników niż jest wymagane.

Podczas komisji starosta brodnicki Piotr Boiński podkreślił, że co miesiąc dyrektor szpitala składa sprawozdanie zarządowi powiatu brodnickiego, a jego działalność jest także kontrolowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia i wojewodę. Dyrektor lecznicy dodał także, że kontrole przeprowadza również konsultant wojewódzki ds. pielęgniarstwa. - Sytuacja kadrowa na terenie szpitala jest w ocenie zarządu stabilna i nigdy nie była, nawet w czasie pandemii, zagrożona powiedział starosta brodnicki Piotr Boiński. Jak dodał, w szpitalu w Brodnicy w 2022 r. pojawił się nowy sprzęt, czyli rentgen, a wkrótce z pieniędzy "pocovidowych" trafi także nowy tomograf.

Za brodnickim szpitalem wstawił się także radny miejski Arkadiusz Budka, który zajmuje się organizacją akcji ratunkowych na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Jak podkreślił, szpital w Brodnicy bardzo dobrze funkcjonuje pod względem przyjmowania pacjentów, a w czasie pandemii koronawirusa był zaworem bezpieczeństwa. - W czasie epidemii, gdy zabarykadowały się wszystkie szpitale, to do szpitala w Brodnicy były kierowane karetki z bardzo odległych terenów i zawsze można było się dogadać i została udzielona pomoc - podkreślił Arkadiusz Budka.

Takie są sposoby na zdobycie stałej kadry medycznej w szpitalu

Jadwiga Zakrzewska, radna rady miejskiej w Brodnicy, emerytowana pielęgniarka oraz koordynator toruńskiego hospicjum w Brodnicy zwróciła podczas komisji uwagę, że niezbędne jest zatrudnienie stałej kadry medycznej i na tym należy się skupić, ponieważ żaden pracownik, który przychodzi z doskoku na dwa dyżury nie będzie wykonywał swoich obowiązków tak odpowiedzialnie jak stały pracownik. Mając nadzieję na znalezienie rozwiązań, które pomogą w pozyskaniu kadry medycznej, radna Jadwiga Zakrzewska zaprosiła na komisję docent Beatę Świerczyńską, dziekana ds. pielęgniarstwa i położnictwa w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy, która podkreśliła, że wspomniana uczelnia współpracuje ze szpitalem w Grudziądzu, który w ten sposób radzi sobie, żeby w szpitalu nie zabrakło pielęgniarek. WSG kształci uczniów, podczas gdy szpital jest ich pracodawcą. Zajęcia są w takich godzinach, że nie kolidują studentom w wykonywaniu obowiązków zawodowych. W Lipnie i w Chojnicach studenci otrzymują natomiast od samorządu stypendia, a na podstawie spisanej umowy mają po ukończeniu studiów możliwość podjęcia pracy. Wspomniane wyżej rozwiązania mają pomagać w tym, że studenci nie zostają w miastach, w których studiują jak Toruń czy Bydgoszcz, ale zostają w swoim mieście powiatowym.

Radny miejski Jan Kowalski, który jest w radzie społecznej szpitala pytał natomiast, dlaczego w ostatnim czasie ze szpitala w Brodnicy odeszło bądź zostało zwolnionych 10 lekarzy. Dyrektor lecznicy Dariusz Szczepański podkreślił, że jeden z nich przyznał mu, że jakiekolwiek negocjacje nie wchodzą w grę, ponieważ szpital i tak nie jest w stanie zaoferować mu tyle pieniędzy, ile otrzyma skupiając się na prywatnym leczeniu.

Zobaczcie zdjęcia:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na brodnica.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie